Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Kredyty - Raporty i analizy

Dziecko w szkole, zdolność kredytowa rodziców mniejsza o 37 tys. zł

Home Broker | 31.08.2010 | 12:14

  A A A
 
Dziecko w szkole, zdolność kredytowa rodziców mniejsza o 37 tys. zł


(fot. Jupiterimages)

Prawie każdy bank traktuje dzieci jako obciążenie domowego budżetu, co oznacza, że ograniczają one zdolność kredytową rodziców.

Koszt utrzymania jednego dziecka może wynosić od 200 zł do 700 zł miesięcznie. Dla banku ważne jest to czy dziecko jeszcze się uczy, czy już pracuje.

Początek roku szkolnego już jutro. Z tej okazji sprawdziliśmy, w jaki sposób uczące się dzieci wpływają na wysokość kredytu mieszkaniowego, który mogą zaciągnąć rodzice. We wszystkich bankach z jednym wyjątkiem dzieci będące na utrzymaniu rodziców traktowane są jako obciążenie domowego budżetu. Odrębne podejście deklaruje HSBC, gdzie liczba dzieci nie ma znaczenia przy obliczaniu zdolności kredytowej rodziców.

Jeszcze na garnuszku rodziców czy już na własnym utrzymaniu?

Generalnie banki przyjmują, że obciążeniem domowych finansów są dzieci uczące się lub takie, które jeszcze nie podjęły nauki, czyli po prostu maluchy. Jeśli dziecko jest pełnoletnie lub bliskie osiągnięcia pełnoletniości decyzja o jego uwzględnieniu lub pominięciu w obliczaniu zdolności rodziców zależy od tego czy podopieczny jeszcze się uczy, czy już pracuje. Jeśli nawet nie ma jeszcze 18 lat, ale już sam na siebie zarabia, nie powinien być potraktowany jako obciążenie budżetu rodziców. I odwrotnie, jeśli dziecko ma więcej niż 18 lat, ale nie rozpoczęło jeszcze pracy, bank przyjmie, że pozostaje na utrzymaniu rodziców. Wyjątkiem jest Pekao SA, który do obliczenia zdolności uwzględni każde dziecko w wieku do 18 lat, bez względu na to czy uczy się, czy pracuje. Dopiero w przypadku pełnoletnich podopiecznych możliwe jest wyłączenie z domowego budżetu pod warunkiem podjęcia pracy.

Liczbę dzieci deklarują rodzice, ale bank weryfikuje te dane

W przypadku dorosłych dzieci banki opierają się na deklaracjach rodziców dotyczących tego czy dziecko pozostaje na ich utrzymaniu. W praktyce jednak weryfikują uzyskane informacje, na przykład analizując przelewy z konta rodziców. Pojawienie się tam chociażby opłaty za czesne najprawdopodobniej zostanie potraktowane jako próba wprowadzenia banku w błąd, co skończy się odmową udzielenia kredytu. Podobny efekt może dać próba zatajenia faktu posiadania małego dziecka. Obecnie nie ma wprawdzie informacji o dzieciach w dowodzie osobistym, ale banki mają swoje metody potwierdzania danych o liczbie osób w rodzinie. Powszechnie przeglądają na przykład portale społecznościowe. Wiedzę o domowych wydatkach czerpią też a z analizy operacji na koncie.

Od 200 do 700 zł na osobę

Do obliczania zdolności banki przyjmują minimalną kwotę wydatków przypadającą na członka rodziny, czyli tzw. minimum socjalne. Generalnie przyjmują taką sama kwotę na osobę dorosłą i dziecko. W niektórych kwota wydatków przypadająca na każdą kolejną osobę w rodzinie może być mniejsza (Nordea, Eurobank). Nie każdy bank podaje, jaka jest minimalna kwota wydatków. Nie ujawniają tego na przykład Multibank, mBank, Bank Pocztowy, Millennium, Lukas Bank czy PKO BP. W niektórych bankach minimum socjalne zależy tego, w jak dużej miejscowości mieszkają kredytobiorcy (Alior, Eurobank, Pekao, Kredyt Bank, BOŚ). Getin Noble Bank różnicuje kwotę w zależności od tego czy dziecko mieszka w Polsce, czy za granicą. W uproszczeniu można przyjąć, że utrzymanie jednego dziecka to w ocenie banku wydatek rzędu 200-700 zł.

Drugie dziecko zmniejsza zdolność o niemal 38 tys. zł

Sprawdziliśmy, jak zmienia się zdolność kredytowa rodziców zarabiających w sumie 5 tys. zł netto, w zależności od liczby dzieci na utrzymaniu. Przeciętna zdolność rodziny 3-osobowej wynosi w zestawieniu Home Broker Doradcy Finansowi 415,3 tys. zł a rodziny 4-osobowej 377,6 tys. zł. Oznacza to, że drugie dziecko zmniejsza zdolność rodziny przeciętnie o 37,7 tys. zł. Przykładowo w BGŻ różnica wyniesie 20 tys. zł, a w Kredyt Banku aż 86,6 tysięcy.

Uwaga na relację raty do dochodu

Są jednak banki, w których przy dochodach rodziców na poziomie 5 tys. zł netto, drugie dziecko nie ma wpływu na zdolność. Jak to możliwe skoro wszystkie banki z wyjątkiem HSBC deklarują, że jeśli dziecko pozostaje na utrzymaniu rodziców, to jest brane pod uwagę do obliczenia zdolności? Faktyczna kwota kredytu, jaką mogą otrzymać rodzice zależy bowiem nie tylko od liczby osób w rodzinie oraz minimalnych kosztów utrzymania, jakie bank przyjmuje, ale też od dopuszczalnej relacji wysokości raty do dochodu. Wyjaśnijmy to na przykładzie. Załóżmy, że rata nie może stanowić więcej niż 50% dochodu netto. W naszym przykładzie będzie to 2,5 tys. zł. Na wydatki związane z utrzymaniem rodziny pozostaje też kwota 2,5 tys. zł. Jeżeli przyjmiemy, że minimum socjalne na osobę w rodzinie to np. 500 zł, czyli łącznie 2 tys. zł, zdolność kredytowa rodziny będzie taka sama bez względu na to czy jest jedno dziecko czy dwoje. Jeżeli jednak minimum socjalne wynosiłoby 800 zł (łącznie 3,2 tys. zł), to zdolność 4-osobowej rodziny byłaby mniejsza niż 3-osobowej.

(fot. Źródło: Home Broker Doradcy Finansowi, banki )

Katarzyna Siwek, Jerzy Węglarz
Home Broker Doradcy Finansowi

TAGI: zdolność kredytowa, kredyt, kredyt hipoteczny

oceń
1
1
Podziel się

Opinie (76)

Ocena: 0 [0]
~beebe [2010-09-01 03:41]

bronek i donek nie pozwola miec dzieci ....kredyt w banku najlepszy powod do aborcji....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~asd [2010-08-31 22:58]

A ja olewam banki sikiem
nie mam kredytów , żyję spokojnie i mam ich usługi w d....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jacek [2010-08-31 22:15]

szkoda
Szkoda, że banki nie sa przyjazne rodzinie. przeciez takie kredyty sa udzielne rodzinom na 20-30 lat. jeżli dziecko ma 15-17 lat to tylko 2-3 lata mamy ten problem a tu od razu bariery. Można pomyśleć o tym aby takim rodzinom tak rozłożyć raty aby były mniejsze w okresie wychowania czy utrzymywania dzieci. tylko kto na to wpadnie w tym kraju?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bolo [2010-08-31 21:42]

Dzieci oddać do domu dziecka lub adopcji
i po kłopocie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~;p [2010-08-31 21:06]

studenci
a chcesz kredyt studencki? musisz mieć tyle kasy, żeby go tak naprawdę nie potrzebować, inaczej nie dostaniesz, chore!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mameja [2010-08-31 20:55]

a po co w ogóle w banku mówić,że ma się dzieci???
nikt tego nie sprawdza.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~first [2010-08-31 20:07]

?????????
Masz dzieci źle, nie masz dzieci też żle, bo społeczeństwo się starzeje a emerytur nie ma komu płacić. Polska to piekna kraj. Nie brać kredytów, niech żydzi sami się narzrą tą swoją brudną kasą. dopiero zobaczą jak to jest, mieć full kasy i nic nie zarabiać. Najwyżej więcej synagog sobie pobudują i kase do izraela wywiązą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MAJA [2010-08-31 18:25]

BRAŁAM KREDYT W 2006 R. I JUŻ WLICZALI DZIECI WIĘC CO TO ZA ODKRYCIE???????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~prokurator [2010-08-31 17:19]

dzięki łatwemu do identyfikacji numerowi IP komputera, ten pan już nikogo więcej nie oszuka i odpowie za swoje dotychczasowe przekręty

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~szwaben [2010-08-31 17:18]

banki jak zwykle obliczaja nam zdolnosc jak im sie podoba. ale sa tez takie, ktore moze nieco drozej, ale kredyty udzielaja stosunkowo latwo

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polak [2010-08-31 17:17]

To rodzina 4-osobowa z dochodem 5000zł ma zdolność
kredytową? Jak to jest wykonalne, 2 dzieci to poważny wydatek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Yvanko [2010-08-31 16:32]

Czy to jest polityla prorodzinna?
Kłaniają się obietnice rządu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Net User [2010-08-31 15:48]

NIE ROZUMIEM FRUSTRACJI AUTORA ARTYKUŁU.
W KOŃCU OBLICZENIE ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ LEŻY RÓWNIEŻ W INTERESIE KREDYTOBIORCY. WIADOMO ŻE UTRZYMANIE DZIECI KOSZTUJE I NIKT AMERYKI NIE ODKRYŁ. PO PROSTU ZA NIEKTÓRYCH KLIENTÓW BANKÓW TRZEBA POMYŚLEĆ, ZANIM SIĘ ZADŁUŻĄ A POTEM BĘDĄ PŁAKAĆ ŻE BANK IM SIEDZI NA KARKU. ALE CZY TO ONI PRZYSZLI DO BANKU CZY BANK DO NICH? JAK SIĘ DOBRZE OBLICZY RYZYKO I KOSZTY DO ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ, TO POTEM SPŁACANIE RAT ŁATWO DOPIĄĆ W DOMOWYM BUDŻECIE.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~as [2010-08-31 15:45]

Najzdrowszy system bankowy bedzie wtedy kiedy wszyscy benda wisiec
kase bankom.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Viking [2010-08-31 15:44]

prorodzinne państwo :)
banki w Polsce działają tak na ile im pozwala gówniane prawo polskie. poprawić prawo i dla przykładu przywalić kilku bankom porządną karę. jak myślicie, zostaną w Polsce czy poszukają innego jelenia do dojenia? natomiast w tym zestawieniu martwi fakt, że taki bank jak PKO BP również stosuje takie kryteria. poza tym taniej wziać 2-3 zagraniczne karty kredytowe na 5-6% w EUR, niż kredyt hipoteczny w Polsce na 7-8%.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fed [2010-08-31 15:37]

Żeby breć kredyt u lichwiarzy na RSSo 22%
trzeba nie mieć mózgu a nie dziecka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
zoika [2010-08-31 15:34]

tia to zamiast do szkoły
mamy wysyłać nasze maleństwa do pracy? to by zadowoliło bezduszne sknercze banki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Single [2010-08-31 15:17]

Poprawnosc polityczna
Oczywiscie poprawnosc polityczna zakazuje zestawienia zdolnosci kredytowej pary bezdzietnej i majacej jedno dziecko.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ich [2010-08-31 15:01]

Ta... Przecież po to bierze się kredyt, żeby zapewnić dzieciom jakieś warunki bytowe, a banki jeszcze utrudniają. Logiczne, że bezdzietna para nie potrzebuje tak dużego mieszkania i kredytu jak rodzina z dwójką dzieci. Nie zawsze uda się to mieszkanie kupić zanim pojawią się dzieci, zresztą czekać aż się człowiek dorobi a potem może się okazać, że nie można mieć dzieci. Smutne to... Za komuny przynajmniej była szansa dostać mieszkanie.

odpowiedz