Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski
Gazeta Bankowa | 09.02.2012 | 11:49
(fot. Jupiterimages)
Banki z otwartymi rękami czekają na specjalistów. Poszukiwani są analitycy, informatycy i eksperci ds. marketingu.
TAGI: bank, pracownik, zatrudnienie
Jaka płaca taka praca a doradcą klienta za 2000 netto to śmiech na sali. Przedstawiciel handlowy w innej firmie wyciągnie podstawy 3000 + tel+auto + premia i można mieć 5000 a nawet i samej premii 20000!!! Prawda jest taka jedna spółka akcyjna płaci jak należy
jak zwykle bujda na resorach ,taka sama jak srednia wyplata w wysokosci ponad 4 000pln. choc raz napiszcie prawde. ten kraj to dno.
Wole żebrać na głównym niż grać role bankowej biurwy.
jak ładnie napisany jest ten artykol, że poszukują SPECJALITÓW chyba "telemarketerów"haha, a tak naprawdę to szukają osób które bedą pracować dla nich i nabijać kase za sprzedaż usług, płacąc dla takich ludzi marne grosze i o to tu chodzi- pewnie z 1000zł + prowizje hehe
za takie klamstwa powinni ukarac a nawet to ile placa 2000 netto ?
czyli bankami rzadza cwaniacy nie umiejacy nic i polegajacy na specjalistach zatrudnionych za grosze. Olewajcie banki . Wasza wiedza jest wyjatkowo droga na co nie stac banki.Niech się bujaja.
Jeśli piszą o tym to znaczy że jest dokładnie odwrotnie !!!
typowy artykuł na zamówienie - reklama banków. Pokażcie mi choć jeden bank , który stosuje to co napisał powyższy pismak. Tam akurat obsługa klienta jest najmniej płatnym zawodem i najbardziej płynnym kadrowo. Umowy na czas określony - to typowa sytuacja, gdy należałoby pracownikowi podwyższyć pobory , bo zaczyna być już w pełni świadomy tego co robi, wymienia się go na nowego - bo temu można znowu płacić grosze.
jeżeli jest, to dlaczego tak dużo ludzi po studiach nawet mają kilka kierunku nie ma pracy....wielka duża ściema p.pismaku...prace się ma jak się ma dobre plecy ,osoba wyksz.z ulicy nie ma szans...widzie po urzędach jaka jest kolejka na prace ,a tam pracują całe klany rodzin,głupot nie wypisywać,każdy kto szuka pracy zna to od innej strony na pewno nie pozytywnej,..tutaj nie liczy się wiedza tylko znajomość ,tak jak w rządzie i na każdym szczeblu urzędu ,znajomość i klany rodzin....
Praca jest wyłącznie dla "swoich". A wszystkie te artykuły to pic na wodę!
Polacy nie sa zainteresowani praca (a wmawia sie nam ze jestesmy robolami) co widac po polakach "wyjechanych". Rokrocznie zwieksza sie liczba polakow pracujacych dla siebie, bo malo kto chce pracowac dla kogos skoro moze pracowac dla siebie. To jest dowodem pracowitosci i przedsiebiorczosci przedstawicieli naszego narodu i to pomimo problemow z rozumieniem prawa czy jezyka. To dowod, ze sie polakom chce i ze potrafia. W Polsce jednak problem polega na tym, ze wladza skutecznie uniemozliwia polakom prace dla siebie poprzez szereg dokladnie przemyslanych dzialan. Poprzez 60 lat komunizmu prywata byla czyms antyspolecznym, a teraz w socjalizmie (pseudo-demokratycznym, bo glosujemy miedzy tyfusem, a dzuma) prowadzi sie szereg utrudnien oraz kontroli dajac dowod nienawisci do prywatnej wlasnosci, a to poprzez podatki a to poprzez licencje kontrole. Rzad stal sie narzedziem prywatnym korporacji, ale nir korporacje sa winne temu stanu rzeczy, bo jessli nie mialyby komu dac lapowki, to by nie daly. Poska idac dalej droga potrzeby posiadania silnego rzadu idzie droga posiadania rzadu dzialajacego na potrzeby tych ktorych stac na jego wspolprace. Dowod: licencje na rozgloscie radiowe: ile osob na palcach policzonych posiada wiekszosc stacji radiowych w rp? To samo tyczy produkcji lekow. Zdobycie licencji na nowy lek trwa 12 lat i kosztuje 1.2 mld pln oficjalnie po to aby chronic narod przed zlymi lekami. Ale czy nie lepiej wolny rynek oceni lek? Czy nie lepiej aptekarze ocenia lek? Czy firmy farmaceutyczne pozwola sobie na utrate zaufania i bankructwo z powodu zlego leku? Ustawy rzadowe zostaly stworzone by chronic, ale ich skutek zawsze jest odwrotny i zawsze kosztem konsumenta. Tej sprawa ma tez drugie dno. To jest potezna ochrona przed konkurencja. Komu najbardziej zalezy na silnym prawu anty-narkotykowym? Kartelom, ktore trzymaja monopol, czy rzadowi aby ludzie nie kupowali (choc i tak kupuja). Cierpi na tym tylko i wylacznie konsument, ktory kupil by duzo taniej oraz ze zdecydowanie lepsza jakoscia produkty, ktore obecnie sa objete licencjami i zakazami. Czy ktos z nas ma watpliwosci, ze tylko wolna przedsiebiorczosc, na wolnym rynku czyni spoleczenstwo bogatszym oraz pracujacym na wlasne potrzeby we wlasnych firmach? Milton Friedman, noblista w dziedzinie ekonomii twierdzi, ze utrzymanie rzadu w ryzach wylacznie dzialan zwiazanych z polityka zagraniczna oraz nadzorem nad bezpieczenstwem obywateli przed napastnikami z zewnatrz i wewnatrz jest oraz niedopuszczenie rzadu do jakiejkolwiej kontroli gosporadki to jedyna droga na poprawe jakosci zycia, na co dowodem moze byc wieki historii wolnej kapitalistycznej Angii, Hong-kongu oraz pierwszych 150 lat USA. Podatki byly tam wtedy nawet tylko 3%.
To jest ewenement na skalę światową. W Polsce szukający pracy musi posiadać doświadczenie, niezależnie o jaką pracę się stara. Oczywiście musi sporządzić również ładne CV którego szanse na przeczytanie są niemal zerowe. Musi również napisać list motywacyjny, nawet jeśli stara się o pracę na stanowisku ślusarza. No i ostatni hit rekruterów - nieodzowne jest również posiadanie konta na Facebooku lub Twiterze. Kiedy ten system kompletnego zbaranienia w końcu padnie.
Następne zamówienie rządowe. To dziwne bo dostać prace w banku a zwłaszcza informatyka graniczy z cudem.......w praktyce.
jestem po studiach technicznych IT. Przeniose się do każdego miasta w Polsce jeśli to prawda.
zarobić tylko to można na wiejskiej ale niestety nie każdy tam mieszka