Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP

Warszawa broni Lewandowskiego ws. debaty o podatku unijnym

PAP | 10.08.2010 | 16:00

  A A A
 
Warszawa broni Lewandowskiego ws. debaty o podatku unijnym


(fot. Jupiterimages)

Minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz w rozmowie z PAP bronił we wtorek pomysłu komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego, by rozważyć wprowadzenie podatku europejskiego, który zasiliłby unijną kasę.

Jak wyjaśnił, Polsce zależy na dużym i ambitnym budżecie UE.

- Oczywiście musimy zobaczyć konkretne propozycje i wyliczenia, ale to dobrze, że Komisja Europejska chce zastanowić się, jak wzmocnić dochody UE. Jest przecież presja, aby ciąć składki - powiedział Dowgielewicz PAP we wtorek.

Dodał, że Polsce jako głównemu beneficjentowi unijnego budżetu zależy, by był on duży. - Z perspektywy Polski, która korzysta z budżetu UE, ważne jest, by szukać sposobów zwiększenia budżetu UE - powiedział.

Przyznał, że wśród propozycji zasugerowanych przez Lewandowskiego są "gorsze i lepsze" z punktu widzenia Polski. Warszawa nie zgodziłaby się na podatek w formie wpłat za prawa do handlu emisjami CO2. A to dlatego, wyjaśnił, że w ramach unijnego pakietu klimatycznego Polska i tak ponosi znaczne koszty, proporcjonalnie znacznie większe niż jej udział w składkach do unijnej kasy.

- Ale niewykluczone, że zaakceptowalibyśmy inne warianty. Przestrzegam więc innych przed nadmierną krytyką. Zwłaszcza że komisarz Lewandowski mówi, że nie chce opodatkowywać obywateli - dodał, odnosząc się przede wszystkim do burzy, jaką zapowiedzi Lewandowskiego wywołały w prasie brytyjskiej.

We wrześniu komisarz Lewandowski przedstawi przegląd budżetu UE. Wobec niechęci wielu państw do płacenia składek na UE, rozważa kilka opcji wraz z precyzyjnymi wyliczeniami, ile unijna kasa zyskałaby na wprowadzeniu takiego czy innego nowego źródła finansowania UE lub podatku. Wśród tych opcji będzie podatek od transakcji finansowych i opłat bankowych, wpływy z handlu prawami do emisji CO2, przejęcie części VAT (np. kilku punktów procentowych) czy podatek europejski w postaci tzw. opłaty lotniczej (płacony przy zakupie biletu). Lewandowski zastrzegł, że nie chodzi o całkowite zastąpienie składek, tylko wygenerowanie nowych 20-30 mld euro rocznie. Zdaniem polskiego komisarza najłatwiej byłoby przekonać opinię publiczną właśnie do podatku od transakcji finansowych.


- Niezwykle niemodne jest mówienie o źródle własnym UE i o czymś na kształt podatku europejskiego. Ale ja widzę tendencję, że daje się obronić w opinii publicznej podatek od transakcji finansowych czy inna forma opodatkowania sektora finansowego. To by było nawet popularne. Z natury jestem liberałem, więc nie chcę widzieć w tym tylko aktywizmu politycznego pod publiczkę. Ale tego typu podatek, jeśli nie szedłby do kasy narodowej, mógłby zasilić budżet europejski i obronić się w oczach ludzi - powiedział Lewandowski.

Jego zdaniem, obecnie, kiedy kraje UE zmagają się z deficytami i tną wydatki publiczne, panuje klimat, by zmienić obowiązujący system finansowania budżetu UE. Obecnie w prawie 76 proc. opiera się on na składkach płaconych z budżetów narodowych, które obliczane są na podstawie zamożności kraju. Reszta to głównie dochody z ceł. - Nam potrzebne jest rocznie 130-140 mld euro i europejski podatek byłby wydajnym źródłem finansowania budżetu UE, wyręczającym wpłaty z budżetów narodowych. O ile ministrowie finansów - co widać - sami chcieliby mieć nowe źródło dochodu i położyć rękę np. na podatku od transakcji finansowych, to jednocześnie widać chęć zmniejszenia składek do unijnej kasy. Mówią więc KE: szukajcie, może coś znajdziecie, byle nam to zmniejszyło wpłaty z budżetów narodowych - powiedział PAP.

Dla biedniejszych krajów, w tym Polski, które są beneficjentami unijnej kasy, bardziej korzystne jest pozostanie przy wpłatach narodowych w postaci składek aniżeli wprowadzanie nowych podatków. - Jestem świadom, że kraje na dorobku chcą mieć system finansowania w proporcji do poziomu zamożności - przyznał Lewandowski. Ale z drugiej strony zmiana systemu finansowania budżetu UE może być jedynym rozwiązaniem, by go w ogóle obronić w obecnej wysokości, co umożliwi utrzymanie tak ważnych dla Polski polityk regionalnej czy rolnej. - To mnie motywuje do szukania nowych źródeł dochodu, bo wiem, jaki będzie impas w rozmowach budżetowych, jeżeli miałyby oznaczać one zwiększone daniny z Paryża, Berlina, Londynu czy innych miast. Dlatego warto szukać nowych rozwiązań i podejmować ryzyko - zaznaczył.

Inga Czerny

TAGI: janusz lewandowski, podatek, podatek unijny, ue, ke, budżet

oceń
0
1
Podziel się


Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
~Piotr [2010-11-19 23:31]

Miesieczne wynagrodzenie Lewandowskiego w Unii to
25 000 Euro . Dlaczego Eurodeputowani otrzymali takie wysokie dodatki do wynagrodzenia ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotr [2010-11-19 23:30]

Miesieczne wynagrodzenie Lewandowskiego w Unii to
25 000 Euro . Dlaczego Eurodeputowani otrzymali takie wysokie dodatki do wynagrodzenia ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andrzej z gdanska [2010-08-10 20:06]

debata o podatku unijnym
nastepny,najpierw w Polsce posoniecie sie do durnego pomyslu podatek vat,teraz smieszny lewandoski probuje naciagnac unie,nieosmieszaj sie,bo dostaniesz kopa ze stolka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~korina [2010-08-10 17:57]

Szok
Po to poszedł do koryta, żeby zwalić na Polskę kolejny podatek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ZIBI [2010-08-10 17:27]

FORUM
Po pierwsze obniżyć pensje wszystkim komisarzom i eurodeputowanym-bo tego nie wytrzyma żaden BUDŻET ANI EUROPEJSKI ani KRAJOWY

odpowiedz