Sonda

Jak oceniasz jakość i smak polskiego pieczywa?






Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Open Finance

Dynamiczne lokaty się nie opłacają

Open Finance | 12.03.2010 | 16:38

  A A A
 
Dynamiczne lokaty się nie opłacają


(fot. WP)

Banki, poza ofertą tradycyjnych depozytów, kuszą swoich klientów lokatami dynamicznymi, gdzie oprocentowanie rośnie z miesiąca na miesiąc, nawet do 12 proc.

Lokaty dynamiczne mogą wydawać się więc bardzo atrakcyjne, ale to, co się liczy z punktu widzenia klienta, to jednak nie stawka w ostatnim miesiącu, ale średnie oprocentowanie lokaty w całym okresie jej trwania. A to nie jest już tak wysokie, bo najwyższa stawka, jaką można osiągnąć na rynku, to 5,63 proc. w AIG Banku. To mniej niż na najlepszych tradycyjnych depozytach, bo ich oprocentowanie przekracza nawet 7 proc.

Konstrukcja lokat dynamicznych zakłada, że w każdym miesiącu zdeponowane pieniądze oprocentowane są według innej stawki. W AIG Banku oprocentowanie rocznej lokaty rośnie od 2 do 12 proc. W Citibanku od 2 do 11 proc., w Millennium od 4 do 8 proc., a w BOŚ od 2 do 8 proc. Te banki mają jedne z najwyższych stawek w ostatnim miesiącu trwania lokaty. W innych nawet to końcowe oprocentowanie nie odbiega od tego, co można uzyskać na lokatach z dzienną kapitalizacją. Jeśli spojrzymy na średnie oprocentowanie dynamicznych depozytów, to zaczyna się ono od wspomnianych 5,63 proc. i kończy na 0,38 proc. w Banku Pocztowym, czyli na produkcie, który zważywszy na wysokość oprocentowania, chyba przez pomyłkę nazywa się lokatą.

Jest jeden argument przemawiający za lokatami dynamicznymi. Mają one większą płynność niż tradycyjne depozyty. W przypadku tradycyjnej lokaty, nawet jak zerwiemy ją na kilka dni przed jej zakończeniem, dostaniemy z powrotem kapitał i ewentualnie odsetki liczone według śladowej stopy procentowej, na przykład odpowiadającej oprocentowaniu ROR-u. Jeśli przed czasem zerwiemy lokatę dynamiczną, to dostaniemy odsetki za te miesiące, w których pieniądze leżały na lokacie. Wtedy może się okazać, że zarobiliśmy więcej niż na zwykłej zerwanej lokacie.

W przypadku depozytów dynamicznych rosnące oprocentowanie jest po prostu marchewką, która ma kusić nas do trzymania pieniędzy na tym depozycie jak najdłużej. Wyjątkiem od wspomnianej reguły jest lokata Progresja w PKO BP, tu oprócz rosnących z miesiąca na miesiąc stawek jest jeszcze premia w oprocentowaniu, jeśli doczekamy do końca lokaty. Ten produkt nie jest więc tak samo płynny jak inne lokaty dynamiczne.

Ciekawostką może też być lokata w Multibanku, gdzie z miesiąca na miesiąc oprocentowanie spada z 7 do 4 proc. Klient nie ma jednak możliwości zerwania lokaty i zabrania należnych mu odsetek. Środki można wypłacić w dowolnym momencie, ale dostaniemy tylko połowę wypracowanych zysków. Od pozostałych lokat dynamicznych różni się również propozycja Deutsche Banku, który co miesiąc dopisuje należne odsetki. Dzięki temu zysk może być wyższy, bo odsetki również mają szansę pracować. W większości banków odsetki naliczane są co miesiąc, ale dopisywane do rachunku dopiero na koniec czasu trwania lokaty.

(fot. Open Finance)

Z punktu widzenia klienta lokaty dynamiczne mogą być alternatywą dla kont oszczędnościowych, a nie dla lokat. Jeśli bowiem ktoś jest pewien, że może zamrozić środki na określony czas, lepiej jeśli wybierze zwykłą lokatę, bo może znaleźć wyższe oprocentowanie, szczególnie jeśli skorzysta z popularnych ostatnio lokat antypodatkowych. Jeśli nie wiemy, kiedy pieniądze będą nam potrzebne, to pozostaje nam wybrać pomiędzy kontem oszczędnościowym a lokatą dynamiczną.

Mateusz Ostrowski, Michał Sadrak – Open Finance

TAGI: lokaty, zysk, oprocentowanie

oceń
0
0
Podziel się


Opinie (12)

Ocena: 0 [0]
~adaś [2010-03-15 12:32]

od dawien dawna jest tylko jeden lider
bezbelkowe, na dobrym procencie, to chyba tak oczywiste, że nie trzeba nawet o tym pisać..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~oszukany naiwniak [2010-03-14 15:03]

UWAGA
Odradzam BPH, wprowadzono mnie w błąd i stracilem 8,5 procent oszczedności . Nie licząc że bank obracał moją gotówka 1,5 roku. dodam że bylem tam stałym wieloletnim klientem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mirek [2010-03-14 11:36]

najdrozsze mieszkania najdrozsze kredyty
Polacy to ciemniaki, mam kolege doradce kredytowego i opowiadal mi jak można makaron na uszy nakręcić a oni się ciesza ze wybrali najtańszy kredyt. Po pierwsze wybieraja zawsze niruchomosci ponad stan i do konca zycia zostaja niewolnikami bankow, po drugie w ogole nie orientuja się o co chodzi w kredycie hipotecznym i placa bankowi. Ludzie ogarnijcie się kupcie jakas książkę w empiku, na allegro, poczytajcie w Internecie, zadzwonce do banku a nie w ciemno wszystko łykacie i nie dosc ze mieszkania za drogie to i jeszcze najdroższy kredyty dobieracie do zestawu bo doradca powiedział ze najlepszy (pewnie najwyzsza prowizje dostanie), bo reklama ładna, bo znajomy mowil hehe ciemny lud wiec dlugo dobrze nie bedzie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Obserwator [2010-03-14 13:03]

A co z podatkiem Belki?
A co z podatkiem Belki kiedy wszystko drożeje? Tam tkwi źródło okradania oszczędności na czarną godzinę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Obserwator [2010-03-14 13:03]

A co z podatkiem Belki?
A co z podatkiem Belki kiedy wszystko drożeje? Tam tkwi źródło okradania oszczędności na czarną godzinę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~antybankowiec [2010-03-14 11:06]

O co chodzi.Banki zostały sprzedane narodowi wybranemu a on goli naiwniaków.To jest łup. Łupy zdobywa się i jest się ich jedynym właścicielem.Co za bydlę sprzedało nasze banki?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Józef Ż. [2010-03-14 10:20]

UWAGA
Najwięcej straciłem lokując w wPKO SA.ODRADAM KAZDEMU.a W LUKAS BANK NIE NALEŻY BRAĆ POŻYCZKI,BO JA PRRZY POŻYCZCE 3000 ZL NA JEDEN ROK ZAPŁACIŁEM PRAWIE 25 % ODSETEK-TO LICHWA NIE DOPUSZCZALNA W INNYCH KRAJACH.a MY W POLSCE NIE MAMY POLSKICH BANKÓW,A JEDYNY SKOK,MA STALE PROBLEMY,BO TO JEST CAŁKOWICIE POLSKI/A TO JEST NIEDOPUSZCZALNE!!!!!!!!/.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zbieracz [2010-03-13 11:25]

złodzieje
tak tak mają naszą bardzo wielką kasę i jeszcze tym palantom z banków mało więc trzeba będzie zabrać im naszą płynność finansową to będą dzwonić do domu na telefon żeby dać im za grosze nasze majątki do zarabiania i przejadania naszej kasy żenada co za palanty tam pracują ekonomiści jakie szkoły oni pokończyli

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska