Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomości o kredytach

Wirtualna Polska

Antyspreadowa dobra głównie dla kantorów

Wirtualna Polska | 15.02.2012 | 12:16

  A A A
 
Antyspreadowa dobra głównie dla kantorów


(fot. / AFP/VANDERLEI ALMEIDA)

Już prawie pół roku minęło od wejścia w życie ustawy antyspreadowej. Opłaty za przewalutowanie w bankach spadły nieznacznie, tylko część kredytobiorców postanowiło też dzięki nowym przepisom oszczędzać. Największymi zwycięzcami okazały się internetowe kantory.

Według wyliczeń Ministerstwa Gospodarki na spreadach banki zarabiają nawet 1,5 mld zł rocznie. Przewalutowywanie było dla nich tak prostym i zyskownym interesem, że broniły się wszelkimi sposobami przed możliwością przynoszenia do oddziału franków czy euro. Złote czasy miały się skończyć, najpierw gdy zmuszono banki do przyjmowania w ten sposób rat kredytów i ostatecznie pod koniec sierpnia ubiegłego roku, gdy zakazano pobierania za to dodatkowych opłat.

Pomimo głośnej medialnie sprawy z oficjalnie podanych nam przez banki informacji wynika, że niezbyt dużo osób skorzystało ze zmian wprowadzonych przez ustawę antyspreadową. Najwięcej klientów spłacających kredyt w jego walucie ma Deutsche Bank - 28 proc. Jak twierdzi jednak biuro prasowe banku, od sierpnia liczba kredytobiorców niekorzystających z bankowego spreadu praktycznie się nie zmieniła.

W pozostałych bankach odsetek jest dużo mniejszy. W ING sięga 10 proc., ale już w uważanych za liderów kredytów walutowych mBanku, Multibanku, Millennium i Getinie waha się od 5 do 7 proc. Informacji o liczbie klientów spłacających kredyt w jego walucie nie chciały nam ujawnić m.in. PKO BP, BZ WBK czy Polbank.

- Około 7 proc. klientów posiadających u nas kredyty niezłotowe spłaca zobowiązanie bezpośrednio w walucie kredytu. Przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej odsetek takich klientów był niższy i wynosił ok. 5 proc. - mówi Agata Chrzanowska z Banku Millennium.

Spready spadły nieznacznie

Nowa ustawa rewolucji więc nie wywołała i klienci szturmem nie ruszyli do kantorów. Dotyczy to również samych spreadów. Nie licząc największych spreadożerców, opłaty za przewalutowanie spadły nieznacznie. Na przykład Deutsche Bank jeszcze w sierpniu zeszłego roku straszył spreadem w granicach 13 proc. Obecnie jest to 8,51 proc. Getin, który miał podobne warunki przewalutowania we franku, obniżył spread do ok. 7 proc., ale w euro trzyma go na poziomie 10,5 proc. Poza tym bank sprytnie podniósł też cenę kupna waluty, przez co rata i tak pozostaje praktycznie na niezmienionym poziomie w porównaniu z tą z sierpnia.

Najniższe prowizje za wymianę złotówek na walutę kredytu sięgają 5-6 proc., ale mają je głównie te banki, które wielu walutowych pożyczek hipotecznych nie udzieliły (Pekao SA, Alior, PKO BP). Od sierpnia nie zmieniła się w zasadzie też średnia wysokość spreadu. Cały czas oscyluje w granicach 7-8,5 proc. Dla porównania NBP pobiera prowizję w wysokości mniej niż 2 proc.

Bitwa trwa w internecie

Jest jednak ktoś, kto na wprowadzeniu ustawy antyspreadowej zyskał. Odkąd bowiem o zdzierstwie banków zrobiło się głośno, to na wartym 1,5 mld zł torcie postanowiły zarobić internetowe kantory. Wymienić w nich walutę można nie wychodząc z domu, a spready są u nich dużo niższe. Na racie w wysokości 600 franków zaoszczędzić dzięki temu można ok.50-90 zł.


- Od początku zeszłego roku, kiedy sprawa stała się głośna, mamy miesięczne wzrosty obrotów sięgające 30 proc. Z naszych wyliczeń wynika, że dzięki niższym spreadom nasi klienci zaoszczędzili 15 mln zł - mówi Michał Czekalski z internetowykantor.pl, w którym w zeszłym roku obroty sięgnęły ponad miliard złotych.

Żeby osiągnąć takie wyniki, wystarczył rozgłos i nawet niewielka procentowo liczba klientów rezygnujących z bankowego spreadu. Trzeba bowiem pamiętać, że zadłużenie Polaków w walutach obcych sięga około 90 mld zł.

Dlatego podobny wzrost obrotów notują też inne kantory internetowe. Drugi co do wielkości na naszym rynku cinkciarz.pl nie chce chwalić się wynikami, bo konkurencja nie śpi. Praktycznie w każdym miesiącu powstają nowe strony, na których można przewalutować pieniądze.
- W momencie wejścia w życie ustawy zainteresowanie ludzi spłatami kredytów w portalach takich jak nasz wzrosła - przyznaje Kamila Boguszewicz z cinkciarz.pl.

Sukces serwisu jest podobno tak duży, że jego właściciel w przyszłości chce otworzyć biuro maklerskie, a może nawet bank - na razie to jednak informacje niepotwierdzone. Trzeba też pamiętać, że dla internetowych kantorów wymiana walut przez kredytobiorców to tylko część biznesu.

- Choć takich klientów mamy najwięcej, to kwotowo największe sumy przewalutowania dotyczą małych i średnich przedsiębiorstw - tłumaczy Michał Czekalski.
Dodaje, że ich głównym konkurentem nie są wcale banki, ale kantory stacjonarne. Z bankami tak czy siak muszą współpracować, by przewalutowane pieniądze mogły trafić na konto.

Jedno jest pewne. Dzięki ustawie antyspreadowej tylko część klientów zaczęła oszczędzać, banki swoje zyski ze spreadu zmniejszyły nieznacznie, a prawdziwymi wygranymi medialnego szumu okazały się internetowe kantory.

Sprawdź, w którym kantorze w twojej okolicy jest najtaniej!


TAGI: kredyt hipoteczny, spread, ustawa antyspreadowa, kantor

oceń
51
13
Podziel się


Opinie (156)

Ocena: 0 [0]
~prawdziwy_polak [2012-03-06 00:00]

Z tego co widziałem to tylko inkantor jest najlepszy a reszta kantorów internetowych to jest jedna zgraja OSZUSTÓW. Zrobiłem transakcję u nich i przebiegła szybko bez problemowo. Nie dam się nabić w butelkę jak to robią głąby w internetowykantor.pl , walutomacie czy u szwabskiego fritzexchange.pl. Aż nie wiem czy mam śmiać czy płakać z ich głupoty jak wymieniają walutę po tak niekorzystnych kursach. Polecam strefawalut.pl , bo tylko potwierdza, że inkantor.pl jest jedyny dobry a reszta to cinkciarze! Jeszcze polecam stronę forum.e-kantory.pl tam też ludzie piszą o inkantorze tylko pozytywnie a konkurencja dostaje łomot :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
aj.rina [2012-02-29 13:31]

Sukces serwisu cinkciarz? a to dobre, gdzie nie zajrzę, to pojawiają się jakieś negatywne opinie, sama korzystałam z tego kantora ale czułam się po prostu olewana i musiałam długo czekać na każdy przelew, dlatego zrezygnowałam z ich usług. Teraz korzystam z kantora fritzexchange.pl gdzie cała transakcja jest o wiele szybciej realizowana. Jak już musze spłacać kredyt w chf to wolę zaoszczędzić chociaż na wymianie i dlatego wymieniam online. Wszystkim odradzam wymianę w bankach, nie dajcie im na sobie zarabiać!

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~roboto [2012-02-17 13:51]

Fajna kryptoreklana internetowego kantoru. Szkoda tylko, że nikt nie wspomniał, że wszystko klepią z palucha i popełniają błędy. Poczytajcie na forum "zadowolonych" na walutomacie

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [15]
~Dziadek józek [2012-02-16 12:29]

wszystko fajnie tylko że: "Na racie w wysokości 600 franków zaoszczędzić dzięki temu można ok.50-90 zł." To nic że oszczędzasz bo dalej tracisz :) Paradoks ? Oczywiście, tylko w Polsce. Po pierwsze chcesz kupić franki czy dolary. Robisz przelew do internetowego kantoru - kupujesz taniej walutę. teraz chcesz ją mieć na swoim komcie. Musisz posiadać konto walutowe. To jeszcze jest do przezycia. Ale z konta walutowego trzeba przelać kasę i zaczynaja sie schody. W grupie BRE (mbank, multibank) przelew wynosi od 25-200 zł. Pomimo tego że przelew jest wykonywany w obrębie jednego banku to jest liczony jak przelew międzynarodowy. Stąd opóźnienia w przesłaniu pieniędzy do 1 tygodnia oraz horrendalna opłata (25-200 zł - dokładnie jest to wyjasnione na stronie np. mbanku, chcesz to sprawdź). Jedynie kilka banków np. BZ WBK lub Alior biorą "niższą" stałą opłatę w wysokości 90 zł. No więc co z tego że mozna w takim kantorze kupić taniej walutę jak potem jesteś kliencie łojony na "przelewie międzynarodowym" ? Zgodnie z artykułem, zaoszczędzamy 50-90 zł na racie 600 franków, tylko że potem płacimy 90-200 zł za przelew. Pewnie nasi politycy chcieli jak najlepiej ale wyszło jak zwykle :) Taka prawda jest moi drodzy, miało byc lepiej a jest gorzej. Nie polecam zatem wykonywać takich operacji z walutą. Szkoda naszego czasu i pieniędzy. My dalej będziemy lani po pupce a banki dalej nas będą skubać.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -2 [2]
~Pol [2012-02-20 18:24]

Tylko JAREK KACZYŃSKI i PiS mogą uratować Polskę i honor Polaków !

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~DSFFD [2012-02-16 13:18]

POLECAM "PIENIĄDZE JAKO DŁUG NA YOUTUBE" GAŁY WAM WYSKOCZĄ!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [9]
~magdalena_ [2012-02-16 09:56]

Spłacam przez internetowykantor.pl od roku i już nigdy nie wymienię waluty w kantorze. Kredyt mam w Millennium, jak do tej pory co miesiąc franki były na koncie tego samego dnia, w którym akceptowałam transakcję. Bez wychodzenia z domu!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [8]
~! [2012-02-17 17:42]

5 X NIE! 1) Nie dla ACTA! 2) Nie dla Paktu Fiskalnego! 3) Nie dla niszczenia oświaty! 4) Nie dla bezprawia ZUSu! 5) Nie dla rządu Tuska!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [6]
~kawusia [2012-02-17 17:45]

a ja myślałam, ze chodzi o wiedzę, ze Watykańscy księża łupią zgodnie z prawem obywateli Polski

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~zenek [2012-02-17 17:29]

pracuje i mieszkam w UK. jak ja co miesiac mam wymieniac funty na zlotowki, zlotowki na franki i nosic to do banku? w takiej sytuacji pewnie sa tez polacy z niemiec i irlandii. dla czego poprostu prawo nie "narzuca" gornej, rozsadnej granicy spreadu? to mi wyglada jak prawo robione na zamowienie. banki nie straca,bo gdyby mialy stracic to spready poszlyby w dol, a zyskali wlasciciele e-kantorow, pewnie znowu jakis jan krzysztof, rychu, zbychu i inni. czy w tym kraju nie moze byc wreszcie normalnie, tylko wszystko sie robi na okolo? jak politycy naprawde chcieli obnizki spreadow, to mogli to zrobic, a nie tworzyc jakies dziwne e-kantory

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~@@ [2012-02-17 17:27]

POLACY! TUSSEK I BANDA CHCĄ ŻEBYŚMY CHAROWALI DO 67 ROKU, ŻYCIA! WIĘKSZOŚĆ Z NAS PRZY CIĄGLE, POGASZAJĄCEJ SIĘ OPIECIE ZDROWOTNEJ NIE DOŻYJE EMERYTURY! WASZE PIENIĄDZE ZABIORĄ BANKI I FUNDUSZ WALUTOWY. NIECH ZA KRYZYS ZACZNĄ PŁACIĆ BANKI, KTÓRE GO WYWOŁAŁY A NIE MY! DOŚĆ KŁAMSTW!

odpowiedz

Ocena: -7 [9]
~Łowca lamerów [2012-02-17 14:47]

kantor-internetowy.eu - 3gr spreadu na CHF i pozamiatane ;-]

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~Olać Darmozjadów [2012-02-17 13:59]

Tak to jest jak ZŁODZIEJE dorwą się do "KORYTA WŁADZY".

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~złotówa [2012-02-16 20:23]

Mnie przekonały te oszczędności - i czasu i pieniędzy. Korzystam z internetowykantor.pl (dla jasności, nie jestem żadnym ich pracownikiem) i jak dotąd zaoszczędziłem 500 zł. Czyli za kilka miesięcy będę jedną ratę do przodu. To jest nie tylko zyskowne, ale i wygodne.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~Rebel [2012-02-17 09:04]

Dziadek józek - dlatego trzeba korzystać z takich kantorów, które posiadają stałą opłatę i można z nich dokonywać transakcji bezpośrednio do np. kontrahenta w niemczech czy czechach. Wtedy nie ma stawki procentowej w zależności od kwoty, ale stawka stała i niezmienna, bez względu czy wysyłam 100 CHF czy 20 000. Również denerwowały mnie przelewy w Multibanku, ponieważ za przelew USD praktycznie zawsze wychodziło 150-170 zł. Teraz przelewam sobie do takiego kantoru i wysyłam za 15 zł te USD do Chin. Jak by ktoś szukał - kantor na "F".

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +8 [8]
~m. [2012-02-16 13:47]

Godnym polecenia kantorem (inkantor.pl) w sieci jest również kantor powstały dzięki inicjatywie kupfranki.pl

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ja [2012-02-17 12:51]

Wpisz w google INDECT i przeczytaj, pomóż uświadomić ciemne społeczeństwo. Pamiętajcie, że batalia o nasz naród jeszcze trwa.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~basia [2012-02-16 13:37]

MNie na cale szczęście omija ta cała histeria związana z frankiem, bo w getinie kredyt w złotówkach wzięlam. Przynajmniej wiem, ile co miesiąc zapłacę

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~babcia [2012-02-17 10:24]

System nie jest opłacalny dla ludzi mieszkających z dala od banku, w innym mieście. Pieniądze trzeba wpłacac na miejscu w banku-to jeden z warunków , tak mi powiedziano.Nawet jeżeli uda nam sie kupic taniej walute to banki najpierw od nas skupuja walute po cenie sprzedazy a potem księguja na konta własciciela. Moim zdaniem tak nie powinno być. Być może człowiek powinien przynajmniej raz na kwartał jechac do banku i pytac czy przepisy przypadkiem się nie zmieniły. Kiedys jak wyczytałam w gazecie że Banki powinny dac nam możliwośc przewalutowania to powiedzieli mi że nie moga bo muszą zamknąc stara umowę i otworzyc nowa na nowych warunkach a wówczas nie spełnię warunku wysokich dochodów a także musiałabym dac dodatkowy zastaw bo moja nieruchomośc staniała w stosunku do wywindowanej waluty. Czyli wolno ale nie wszystkim.Być może przepisy sa za trudne by babcia je zrozumiała?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~rafał [2012-02-17 10:39]

Za mało spada CHF w stosunku do Euro

odpowiedz