Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomości inne

Wirtualna Polska

Dwanaście wielkich banków zamieszanych w zmowę?

Wirtualna Polska | 03.02.2012 | 16:12

  A A A
 
Dwanaście wielkich banków zamieszanych w zmowę?


(fot. Jupiterimages)

COMCO, szwajcarska komisja ds. konkurencji, bada możliwość zmowy między dwunastoma wielkimi bankami. Na cenzurowanym są m.in. Deutsche Bank, Societe Generale, UBS czy Citigroup.

Komisja otrzymała informację o możliwym bezprawnym porozumieniu między bankami. Konkretnie chodzi o zmowę między handlującymi pochodnymi instrumentami finansowymi, co mogło wpływać na referencyjne stawki LIBOR (stopa procentowa kredytów oferowanych na rynku międzybankowym w Londynie) oraz TIBOR (stopa procentowa kredytów oferowanych na rynku japońskim). Przez wpływanie na te stawki możliwa była manipulacja na rynku instrumentów pochodnych, np. w kwestii spreadów.

COMCO rozpoczęło śledztwo przeciwko szwajcarskim bankom - UBS oraz Credit Suisse, jak również wielu innym zagranicznym instytucjom finansowym. Na czarnej liście znalazły się też: Bank of Tokyo-Mitsubishi UFJ, Citigroup Inc., Deutsche Bank Aktiengesellschaft, HSBC Holdings plc, JP Morgan Chase & Co., Mizuho Financial Group Inc., Rabobank Groep N.V., Royal Bank of Scotland Group plc, Société Générale S.A., Sumitomo Mitsui Banking Corporation, jak również inni pośrednicy finansowi.

Komisja chce m.in. ocenić, jaki wpływ miały te praktyki na szwajcarskich klientów.


TAGI: banki, zmowa, kartel, ceny, finanse, instrumenty pochodne, szwajcaria, citigroup, oszustwo, ubs, deutsche bank

oceń
31
6
Podziel się


Opinie (59)

Ocena: 0 [0]
~MGM [2012-02-10 15:00]

Widzę, że ktoś zainterweniował a sprawie MBR i GBW no ładnie że tak mozna sobie zdejmować wypowiedzi internautów czy to juz ACTA zadziałała>>>?

odpowiedz

Ocena: +14 [24]
~Jajaaa [2012-02-04 11:32]

Dokituuu: Jaruzelski popełnił wielki błąd oddając po stanie wojennym władzę solidaruchom. Kraj zadłużony jak nigdy, skorumpowany jak nigdy, bezrobocie, nędza milionów Polaków, śmieciowe umowy itp. Media opanowane przez solidaruchów pokazują wszystka w sposób zakłamany. Kiedy w końcu naród odpłaci się solidaruchom z PO, PiSu itp.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~out [2012-02-06 15:05]

sadzic drzewa,,

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~kkkkkkkkkkkkkkkk [2012-02-06 11:37]

w Szwajcari bronią przed złodziejami a u nas im pomagaja i biora łapówy sprzedawczyki jedene

odpowiedz

Ocena: +12 [12]
zibiwr2 [2012-02-06 11:13]

"A słyszeliście o kryzysie w Islandii?? A wiecie jak to się zakończyło...?? NAJWIĘKSZA TAJEMNICA MEDIALNA XXI WIEKU- ISLANDIA Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka..."

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~gość [2012-02-05 14:15]

trzeba ratować banki żeby mogły z nas wysysać co się da

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [4]
jesienna pogoda [2012-02-05 11:49]

Wiadomość pocieszająca. Wreszcie spłaci Polska zadłużenia kościelne, bo ile można czekać. Kościół ma poważne potrzeby inansowe i nie może czekać w nieskończoność.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Lord [2012-02-04 14:28]

u nas na takie wszczecie postepowania przeciw zmowie bankow nie polskich jaj nie ma.

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~zmowa tu i tam [2012-02-04 13:26]

Nic nowego :)

odpowiedz

Ocena: +2 [12]
~Zorba [2012-02-04 01:40]

Osły dajecie sie manipulowac przez cwanych politykow ktorzy kiedys zwalali wine na zydów a teraz na bankiFaktycznie to politycy strefy EURO ponosza wine za zadluzenie swoich krajow,bo spoleczenstwa zyja na KREDYT.Teraz Sarkozy i Merkel chcieli złupic banki jak Ali Baba, co sie nie udalo,bo Cameron sie w Robin Hooda nie chcial bawic.Islandie czeka gigantyczne bezrobocie.a jej waluta jest nic nie warta.Jednak ma lepsza sytuacje niz Grecja,ktora zyje od pozyczki do pozyczki.I powinna wrocic do drachmy,by moc wyjsc z dolka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +21 [23]
~max [2012-02-04 10:26]

System powiązań korporacyjnych jest zawiły i porażający. Dajemy na ratowanie grecji 2mld. zł. a potrzebne jest 1,5bln euro...!!! Gdzie tu sens..?? Trzy lata temu grecy mają 120% deficytu a teraz 170%..!!! Gdzie tu logika...?? Żyja dużo lepiej niż ludzie w Polsce. Co nas interesują zadłużone banki Pierra, Mosze czy Helmuta którzy i tak zrobili mega przekręty a teraz chcą jeszcze..!!! Wszystko to pęknie w końcu jak bańka mydlana i z ludzką nie wyobrażalną zachłannością i pazernością skończy się nasza cywilizacja...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +13 [13]
~obserwator. [2012-02-04 11:17]

Dosyć oszustów bankowych,cwaniaków oszukujących ludzi w umowach .Wprowadzić jednolite pełne uczciwej informacji w umowach kredytowych .Społeczeństwo powinno się wypowiedzieć w sprawie oszustów, i do likwidacji .Dość bezprawia w cywilizowanych krajach.

odpowiedz

Ocena: -3 [5]
~news 2012 [2012-02-04 10:33]

Pieniądz robi pieniądz.

odpowiedz

Ocena: +22 [24]
~nn [2012-02-03 22:00]

a zmowa zawyżania kursu CHF po to by 300tys. kredytobiorców mieszkaniowych płaciło raty o setki milionów miesiecznie wieksze niż realna wartość waluty?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +58 [60]
~xyz [2012-02-03 21:02]

PISZCIE O TYM CO SIE STAŁO W ISLANDII BO MEDIA O TYM MILCZĄ Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii,Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu,a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba. kopiuj wklej gdzie sie da ! niech ludzie sie dowiedza

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +18 [18]
~Pixel [2012-02-03 19:31]

Zostaną srogo ukarane a pieniądze z kary trafią... no nie do poszkodowanych kredytobiorców) ale do zacnych acz drogich w utrzymaniu instytucji... i po kasie...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~cc [2012-02-04 09:12]

Szwajcarskie zegarki odmierzają czas najdokładniej.

odpowiedz

Ocena: +15 [15]
~tomek [2012-02-03 23:09]

tusek boi sie czegos.on ma cos wiekszego na sumieniu.porusza sie jak dziecko w mgle.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [5]
~R [2012-02-04 01:01]

NWO

odpowiedz

Ocena: +13 [15]
usa-pl [2012-02-04 00:42]

PiSZCIE O TYM CO SIE STAŁO W ISLANDII BO MEDIA O TYM MILCZĄ Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii ... rozwiń całośćzostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba. kopiuj wklej gdzie sie da ! niech ludzie sie dowiedzą !! zwiń

odpowiedz